Pan Krzysztof Janowicz z Konarzewa – To nie było tak, że nagle „zaskoczy- już nie. Potem powoli się rozkręcam
od ponad trzech dekad zajmuje się meta- ło”. W miarę zdobywania doświadczenia – projektuję, jadę do klienta albo od
loplastyką i kowalstwem artystycznym. brałem się za coraz trudniejsze rzeczy. razu idę na warsztat. Projekty tworzę
Zaczynał w trudnych realiach zmiany Cały proces trwał latami. na podstawie rozmów z klientami. Czaustroju, mając do dyspozycji jedynie Wspominał Pan o wyjątkowych sami przyjeżdżają z projektantami, ale
garaż i determinację. Dziś jego prace paleniskach… zwykle rezygnują – wolą, żebym ja im
zdobią domy w Polsce i za granicą, a każdy – Tak, w Cegielskim likwidowali to rozrysował.
projekt powstaje ręcznie. kuźnię. Przez znajomego dowiedziałem Jak wygląda proces od pomysłu
Czy był taki moment, w którym się, że mają jeszcze coś z kutych elemen- do gotowej realizacji?
pomyślał Pan: „Tak, chcę się tym tów. Pojechałem, a w rogu hali stały – Najpierw rozmowa, ustalamy, co
zajmować”? dwa przedwojenne, żeliwne paleniska klientowi się podoba. Pokazuję przy-
– Nie było takiego momentu. To był kowalskie. Kierownik mówi: „Weź Pan, kłady, ale zawsze mówię, że to tylko
koniec lat 80-tych, wszystko się sypa- bo to i tak pójdzie na złom”. Kupiłem po propozycje. Możemy dopracować
ło. Miałem dobrą pracę, dobrze zara- cenie złomu. To rzadkość – większość wszystko tak, żeby pasowało do jego
białem. Firma, w której pracowałem, kuźni ma wymurowane paleniska, a ja gustu. Zanim zaczniemy, pokazuję mazbankrutowała i zostałem z niczym. mam takie, jakie robiono kiedyś. teriały, tłumaczę, w jakim standardzie
Zacząłem się rozglądać, gdzie znaleźć Czy od razu podejmował się Pan będzie robione. U mnie większość ceny
swoje miejsce. Nie mając praktycznie większych zleceń? to robocizna – materiał to może 10 pronic, postanowiłem otworzyć warsztat. – Nie, zaczynałem od drobiazgów. cent. Jeśli w trakcie coś się klientowi
Miałem tylko garaż. Gdybym wtedy zobaczył coś, co robię nie podoba, zmieniamy. On płaci, to
Od czego Pan zaczął? dziś, uznałbym, że to science fiction. ma być po jego myśli.
– Prowadziłem prostą, podstawową Był projekt, który szczególnie Zdarzają się zabawne sytuacje?
ślusarkę. Robiliśmy ogrodzenia z siatki, Pana przetestował? – Oj, tak. Facet kilka razy przyjeżgaraże z blachy – takie zwykłe rzeczy. – Tak, brama do Wiednia dla Au- dżał, sam ułożył fragment balustrady,
Szło to powoli, małymi krokami. Było striaka. Myślałem, że zrobię tylko pewny, że żonie się spodoba. Przyjechała,
ciężko, bo nie miałem doświadczenia fragment, bo projekt był trudny. A on spojrzała i mówi: „Nie, to w ogóle nie
ani wiedzy. Ale pewnego dnia zdarzył wyciągnął z szuflady zaliczkę, co prze- mój styl”. Mina męża była bezcenna.
się przypadek, który wszystko zmienił. konało mnie, że traktuje to poważnie. Co Pan najczęściej robi?
Co się wydarzyło? Brama była piekielnie skomplikowana: – Balustrady, bramy, ogrodzenia
– Byliśmy u rolnika, robiliśmy dla przeplatane elementy 3D, każdy łuk – ale nietypowe, artystyczne, robione
niego jakąś robotę. A obok stała stara, wypukły, artystyczne malowanie. Na ręcznie. Nie bawię się w składaki ze
polowa kuźnia, zarośnięta zielskiem. początku nic nie pasowało. Elementy sklepu.
Zapytałem, czy jest mu potrzebna, a on wycinane na laserze w projekcie 2D po Talent czy ciężka praca?
mówi: „Weź Pan to na złom”. Przywio- wygięciu w 3D nie schodziły się. To był – Ani jedno, ani drugie. Najważniejzłem ją zacząłem czytać, interesować ogrom pracy. Robiliśmy ją około trzech sza jest pasja. Wiem, że na świecie są
się metaloplastyką i kowalstwem. miesięcy. Do dziś to jedna z prac, które ludzie, którzy robią piękniejsze rzeczy,
Wieczorami, kiedy pracownicy wra- wspominam z największym sentymen- ale ja lubię to, co tworzę. Po ponad 30
cali do domów rozpalałem palenisko tem i która dała mi najwięcej satysfakcji. latach nadal mam satysfakcję z tego,
i próbowałem kuć. Oczywiście, nic mi Jak wygląda Pana typowy dzień co robię.
nie wychodziło. pracy?
Pamięta Pan moment, kiedy – Zaczynam od kawy. Kawa naj- rozmawiał Mateusz Szymandera
zaczęło wychodzić? lepiej smakuje w warsztacie, w domu
Pan Krzysztof Janowicz zajmuje się kowalstwem
od ponad 30 lat fot. Mateusz Szymandera
kulinaria
